Życiowe perspektywy młodzieży

30.09.09

Po ukończeniu szkoły średniej i zdaniu matury młody człowiek staje przed ogromnym problemem, z którym powinien poradzić sobie samodzielnie – mianowicie co dalej robić ze swoim życiem. Trendy rynkowe zmieniają się lecz w zasadzie każdy posiada jeden cel – wysokie zarobki, dobra praca, a najlepiej własna działalność gospodarcza, która umożliwi życie na wysokim poziomie. Szukanie pracy to coś bardzo trudnego – młodzi zdają sobie sprawę z tego będąc nastolatkiem, starają się zatem zrobić wszystko, aby praca na dobrym stanowisku nie była czymś nierealnym. Oczywiście standardem jest pójście na studia, aby cieszyć się z wyższego wykształcenia, które umożliwia znacznie lepszy start w przyszłość oraz branie kandydatury pod uwagę przez rekrutujących. Zainteresowanie pracodawców studiami z roku na rok jednak maleje. Pracodawcy zdają sobie sprawę z poziomu, jaki reprezentują polskie uczelnie, które coraz częściej nastawiają się na ilość studentów, a nie na wykształcenie grupy profesjonalistów, pełnych wiedzy merytorycznej i praktycznych umiejętności. Studia zaczęły stawać się podstawą do zdobycia tytuły magistra, a bardzo rzadko zdarza się, aby absolwent był specjalistą w swoim zawodzie. Dla pracodawców studia liczą się wyłącznie wtedy, gdy są one wymogiem do podejmowania danego rodzaju działalności – wiele prac wymaga posiadania odpowiednich uprawnień, które zdobyć można m.in. poprzez uzyskanie tytułu magistra w danym kierunku. Coraz częściej młodzież rezygnuje ze studiów – chcą będąc jeszcze nastolatkiem rozpocząć karierę zawodową, tak aby za kilka lat cieszyć się z wysokiej pozycji w firmie. Smutną prawdą jest, że rynek pracy bardziej docenia osoby doświadczone niż wykształcone, zwłaszcza jeśli owe wykształcenie to mało atrakcyjny kierunek wybierany przez ogromną ilość osób. Rozpoczynając pracę od razu po ukończeniu szkoły średniej człowiek traci najpiękniejszy okres w życiu – studiowanie, lecz chcą odnieść sukces zawodowy musi się z tym pogodzić. Być może w ciągu okresu, który poświeciłby na studia, zdąży zgromadzić odpowiedni kapitał i dorobi się własnych nieruchomości – w przypadku studiów termin ten dalece oddaliłby się.